środa, 23 października 2013

Sowa I


!!! Sowa !!!

Przepraszam,że rozdział się nie ukazał,ale w tym tygodniu mam dwa konkursy i trza było się uczyć :/

Rozdział będzie w sobotę.Obiecuję!

Zajrzyjcie tym czasem na bloga mojej koleżanki i go oceńcie proooszę!

http://nowe-pokolenie-huncwotow.blogspot.com/



Mówcie znajomym itd. o tym blogu,bo pusto tu :( a ja go na serio nie chcę zamykać.Mam wrażenie,że nikt tego nie czyta :<


/Rudaa <3

II Nawał listów

Harry obudził się o 4:00 zlany potem.Już wiedział,że nie zaśnie,więc poszedł się ubrać.Nie miał nic do roboty,dlatego wziął książkę i zaczął czytać.Aż dziwne,ale ostatnio coraz częściej to robił.Sprawiało mu to przyjemność i odprężało. „Ciekawe co by na to powiedziała Hermiona…” Bardzo brakowało mu przyjaciół.

Czytał i czytał,kiedy poczuł uszczypnięcie.Odwrócił głowę i rozejrzał się po pokoju.Ujrzał niecodzienny widok.Przyzwyczaił się do tej codziennej monotonii,dlatego nie dziwne jest, że nie zauważył czekających na odebranie przesyłki trzech sów i orła?!

„No tak”-myślał „Przecież dziś jest 31 lipca, moje urodziny”. Na samą myśl,że dostał kolejne listy od przyjaciół mimowolnie się uśmiechnął,a od śmierci Syriusza to się zadarzało bardzo rzadko.

Wziął pierwszy list od sowy z ministerstwa,która od razu odleciała. „Pewnie wyniki SUM-ów”-pomyślał i otworzył kopertę.Wyleciały z niej dwa skrawki pergaminu.



                               Szanowny Panie Potter!

W imieniu Ministerstwa Magii przepraszam,że panu nie uwierzyłem.Składam panu najszczersze kondolencje z powodu utraty rodziny.Udzielam panu pozwolenie na używanie każdego rodzaju magii,łącznie z zaklęciami niewybaczalnymi oraz przyznaję panu licencję na teleportację i świstokliki.Tylko tyle mogę dla pana w tej chwili zrobić.



Minister Magii      

Korneliusz Knot    



Harry’emu kopara opadła do ziemi i nie mogła wrócić do dawnej pozy. „Łał! Mogę czarować kiedy chcę i się teleportować! Knot się postarał,ale i tak mnie nie przekupi hihi”.Później otworzył drugi list.Były to wyniki SUM-ów.



Wyniki Standardowych Umiejętności Magicznych



Oceny pozytywne - Wybitny (W), Powyżej oczekiwań(P),Zadowalający(Z)

Oceny negatywne – Nędzny(N), Okropny(O), Troll(T)

HARRY JAMES POTTER OTRZYMAŁ:

Astronomia – Z

ONMS – W

Zaklęcia – P

OPCM – W+

Wróżbiarstwo – N

Zielarstwo – P

Historia magii – O

Eliksiry – W

Transmutacja – P

 Informujemy, że dostał pan trzy oceny Wybitne, trzy Powyżej oczekiwań, jeden Zadowalający, jeden Nędzny i jeden Okropny.

Zdał pan 7/9 SUM-ów.Gratulujemy!

Chcieliśmy poinformować, że w nowym roku szkolnym będą dostępne nowe przedmioty: Walka białą bronią,Rasoznawstwo,Biała magia i czarna magia.Każda osoba musi wybrać min.cztery stare przedmioty oraz min.dwa nowe.Każdy uczeń będzie również uczęszczał raz w tygodniu na HH-Historię Hogwartu.



Zastępca dyrektora

Minerwa McGonagall



Harry wpatrywał się w list z niedowierzaniem.Dostał W z eliksirów…Dostał W z eliksirów!Może zostać aurorem! Nie namyślając się długo odpisał, wysyłając Hedwigę:

 "Ja,Harry James Potter będę uczęszczał na następujące przedmioty: OPCM,ONMS,Eliksiry,Transmutacja,Zaklęcia,Zielarstwo,Walka białą bronią,Biała magia oraz Czarna magia."



To ostatnie wybrał z myślą, że aby pokonać wroga musi znać jego broń.ONMS wybrał,ponieważ nie chciał zostawić Hagrida, a przecież to on wtajemniczył go w świat magii.Teraz wziął list od jednej ze szkolnych płomykówek.Była tam lista podręczników do Hogwartu i coś jeszcze.

Szanowny Panie Potter!

Jako opiekunka domu lwa,mianuję pana kapitanem szkolnej drużyny quidditcha.

                                                                                         Minerwa McGonagall

Teraz to już miał ochotę skakać i krzyczeć z radości.Kapitan quidditcha…To było jego marzeniem!Odruchowo zmierzwił sobie włosy.Jeszcze nie zauważył,ale geny ojca właśnie dawały o sobie znać.

Wziął list oraz ogromną paczkę od świstoświnki i zaczął czytać.

HARRY!!!

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.Prezenty ci się spodobają.Mugole ciągle traktują cię obojętnie?

Pakuj się,bo za 3 dni do nas przyjeżdżasz! Super, no nie?

PS Nie odpisuj już,bo niedługo się spotkamy

Ron i Hermiona

Potter nie wiedział co o tym myśleć.Z jednej strony spotka się z przyjaciółmi, ale na Grimmuald Place 12 będzie myślał tylko o Łapie.Z rozmyślań wyrwał go jakże aksamitny i milutki głosik ciotki: „Potter! Śniadanie!”.Zszedł na śniadanie o ile ćwiartkę grejpfruta można nim nazwać i wrócił do swojego pokoju.

Otworzył swoje prezenty.Od Hermiony dostał książkę „Jak zostać aurorem”,od Rona zestaw do czyszczenia miotły,od państwa Weasley dostał wiele słodyczy i ciast domowej roboty.Od Freda i Gorga dostał produkty z ich sklepu.Świstoświnka przyniosła też prezent od Hagrida-książkę „Magiczne stworzenia i jak je oswoić” oraz kilka ksiąg od Zakonu Feniksa.

W klatce Hedwigi siedział sobie jeszcze orzeł.Harry wziął od niego list i otworzył.



             Witaj Harry!

Zapewne zastanawiasz się kim jestem,lecz dowiesz się tego potem.Nie idź dzisiaj wieczorem na swoją wędrówkę,tylko idź spać równo o północy,a przed snem powiedz słowa „ad agnoscendum veritatem”. Oznacza to „chcę poznać prawdę”.Dziś nie będziesz miał koszmarów.Dziś dowiesz się czystej prawdy o sobie.

Ktoś


Nie wiedział dlaczego,ale czuł,że może temu „ktosiowi” zaufać.Może dlatego, że chciał mu powiedzieć całą prawdę, a może dlatego,że zżerała go ciekawość.Uznał,że zrobi dokładnie tak jak było napisane w liście.Tego dnia nie biegał już wzdłuż ulicy.Tego dnia nie był na nocnej wędrówce.Tego dnia nie myślał już u niczym innym,tylko o tym liście.Spojrzał na zegarek,była 23:57.Położył się,powiedział jeszcze „ad agnoscendum  veritatem” i zasnął.

I Przykra rzeczywistość

Mam nadzieję,że się spodoba,chociaż początki są do dupy ;D. Następne rozdziały są 300% lepsze, bo pierwszy rozdział jest nudny :< . Potem będzie ciekawie więc zachęcam do czytania i komentowania!!!
/Rudaa <3
----------------------------------------------------------------------------------------------------------

W niby zwykłym domu, przy niby zwykłej ulicy, a dokładniej to na Privet Drive 4, mieszkał sobie pewien zielonooki chłopiec o kruczoczarnych włosach, z blizną na czole w kształcie błyskawicy.Z wieloma bliznami na duszy...Pozornie „zwykły″ -już niedługo- 16-latek,lecz tak naprawdę najsłynniejsza osoba w świecie czarodzieji.Tak,ten chłopiec,a właściwie młody mężczyzna zwie się Harry Potter.To jemu przypadło zabicie największego czarnoksiężnika, który stąpał po tej ziemii,Lorda Voldemorta.Osobę(o ile można go nazwać człowiekiem), która zabiła mu rodzców,osobę,przez którą nie żyje Cedrik i Syriusz...

Syriusz Black to była najbliższa osoba w sercu Harry'ego oraz jedyna żyjąca rodzina poza trzema mugolami u których mieszka.Codziennie śnił mu się ten sam koszmar. „Syriusz walczy z Bellatrix,Syriusz wygrywa,Bellatrix mówiąca AVADA KEDAVRA,Syriusz wpadający za zasłonę″.

Potter ciągle obwiniał się o jego śmierć,lecz jego nadzieja na zobaczenie swojego ojca chrzestnego jeszcze nie zgasła.„Gdybym tylko przyłożył się do tej pieprzonej oklumencji ze Smarkiem, to Łapa by żył!″Jedyna osoba która cierpiała tak jak on był Remus Lupin-wierny przyjaciel Syriusza.Razem z Harry'm często rozmawiali  na warcie Lunatyka, ponieważ „Złoty chłopiec Dumbledora″ musi być pilnowany 24/7.

Młody Potter po zjedzonej „kolacji″ , jeżeli kawałek grejfruta można tak nazwać,poszedł na spacer do parku, jak już miał w zwyczaju.Gdy doszedł,usiadł na ławce i czekał na Lupina.W końcu przyszedł i usiadł obok Harry'ego.
-Witaj Harry!
-Dzień dobry profesorze Lupin!
-Już ci mówiłem, nie mów do mnie profesorze, bo czuję się staro.Remus,albo Lunatyk.
-Dobra Lunio!
 -Tylko nie tak.Dlaczego musisz być taki Rogaczo-podobny?!
-No już nie nie wściekaj się Lunatyczku!
-Ech…-Potem już siedzieli w milczeniu i wypatrywali jednej gwiazdy-Syriusza.Zawsze świeciał mocniej niż inne,jakby chciał ich pocieszyć .W końcu Remus wstał,powiedział:                                                               -Zaraz kończy się moja warta.Ktoś przyjedzie po ciebie za tydzień o 18:00.Do zobaczenia Harry!-I deportował się z cichym trzaskiem.Potter ruszył ku domu wujostwa.Kiedy doszedł,wziął prysznic,poszedł do swojego pokoju i zasnął.Znowu ten sam koszmar.
Syriusz...

Pierwsze machnięcie różdżką


Zaczynam pisać tego bloga i możecie być pewni,że pociągne  go do końca ;) Wpisy będą chyba co tydzień.Może częściej, może rzadziej  =D
Miłego czytania ;>

/Rudaa <3